poniedziałek, 20 maja 2013

Aallborg



       Miejsce gdzie treść ginie w  formie.. Treść potrafi być stara, zgniła, zakurzona, za to forma zawsze tryska świeżością, doskonale przykrywa wszechobecną starość … tygielek motywów i detali..


















Na koniec lokalne podwórko, u nas dominuje TREŚĆ ... forma jeszcze raczkuje,...:)






wtorek, 7 maja 2013

W biegu


Dwa dni w biegu….
Dalmierz i notatnik.. jestem mistrzem świata w gryzmołach..:)P
Zdjęcia banalne … nie było czasu na szukanie kilku planów.. Mimo to piękne widoki








niedziela, 5 maja 2013

W drodze


No więc znowu w drodze na północ, tym razem przez Gdańsk.. Uściskałem Zosię i jazda, przez Barlinek, Wałcz, do Gdańska. Fotoradary, korki, dziury – Made in Poland bez zmian. Na terminalu zupełny CHAOS, od 2001 kiedy tu miałem praktyki w PŻB nic się nie zmieniło. Nawet budynku terminalu nie pomalowali, 7 kolejek do 3 kas biletowych.. dobrze że pasażerowie to biorą na wesoło bo inaczej by doszło do rękoczynów. W PŻB zagościłem po 10 latach przerwy, i od razu widać nieuzbrojonym okiem że kryzys ich nie oszczędza, niewiele zostało z dawnego klimatu przepraw przez Bałtyk. PŻB bliżej chyba teraz do PKP, standard obsługi pasażerów słabo, jedzenie bardzo-bardzo słabo.. Unity Line – pozostaje niedoścignione w tej dziedzinie. Na morzu sielska atmosfera, powolutku i z piwkiem jak w „Rejsie” nawet kierownik kulturalny był. Ciepluteńko więc można się opalać na otwartych pokładach. Szwecja przywitała mnie pięknym słońcem i +16 w cieniu, chyba chciała się zrewanżować za moje zimowe przeprawy. W okuł spozierają na mnie resztki śniegu, i zamarznięte jeziorka to znak że Zima poszła sobie stąd dopiero przed wczoraj….  Jutro do pracy w miejscu żywcem wyjętym z serialu Pzystanek Alaska. Ślicznie tutaj, tak ślicznie że już nie pamiętam o Grudniowych przygodach :P